środa, 12 kwietnia 2017

#CZYTAJNIK# cz. 26 Największy zbrodniarz świata cz. 2 recenzji

Dzisiaj mam dla Was kolejne przemyślenia z historycznej pozycji.

Autor interesował się propagandą, chciał ją opanować. Według niego jej opanowanie jest prawdziwą sztuką a Niemcy posługiwali się nią błędnie i niewłaściwie.
„W czasie wojny walczono o cel najbardziej szlachetny i wzbudzający szacunek, jaki można sobie wyobrazić. Była nim wolność i niezależność naszego narodu, zagwarantowanie możliwości wyżywienia i narodowego honoru”. Jak mawiał Moltke: „Podstawową sprawą na wojnie jest szybkość jej zakończenia – a więc najsroższe metody najskuteczniej prowadzą do jej końca”. Jest to idea humanitaryzmu.
Propaganda niemiecka poprzez ośmieszanie wroga była błędem, natomiast propaganda amerykańska i brytyjska była prawidłowa. Pokazywali oni swoim żołnierzom Niemców jako barbarzyńców, co pomogło uniknąć rozczarowań. Szukanie winnego wojny również było błędem. 
„Nie ma dużych różnic między miłością i nienawiścią, prawdą i kłamstwem, nigdy jednak nie powinno istnieć równocześnie jedno i drugie”.
Do rewolucji i ustąpienia Niemców przyczynił się strajk zaopatrzeniowy, wrogie narody nabrały wiary w zwycięstwo. Po nieudanych walkach i atakach Brytyjczyków, przy dużej stracie wojska Niemcy chcieli kapitulować (listopad 1918 r.). Autor miał pretensje do organizatorów, wzrastała w nim nienawiść. Bał się, że wszystkie te wydarzenia będą w złym świetle przekazywane dalszym pokoleniom.
Wrócił do Monachium i rozpoczął karierę polityczną. W marcu 1919 r. chciano go aresztować. Po oswobodzeniu Monachium skierowano go do Drugiego Regimentu Piechoty. Niemiecka Partia Robotnicza – idee socjalne łączyły się z rewolucją – była partią socjalrewolucyjną. Kapitał był całkowicie zależny od wielkości wolności i siły państwa co zobowiązuje państwo do uczynienia narodu wolnym i silnym. Międzynarodowy kapitał był agitatorem wojny. 
„Tym, o co musimy walczyć, są bezpieczeństwo istnienia i rozwoju naszej rasy i narodu, wyżywienie jego dzieci i zachowanie czystości krwi, wolność i niezależność ojczyzny.” 
Bohater dzięki swoim wykładom unarodowił oddziały wojskowe i ”przywrócił” swoich kolegów narodowi i ojczyźnie.
Po przemówieniu, dzięki któremu skutecznie przedstawił swoje poglądy dostał propozycję zostania członkiem Niemieckiej Partii Pracy. Przeraziło go to, bo nigdy nie chciał być w partii, chciał rządzić sam. Po namyśle wstąpił jednak do partii. Twierdził, że to był decydujący moment w jego życiu.
„Niemiecka klęska militarna nie była niestety niezasłużoną katastrofą, ale zasłużoną karą odwiecznego prawa zemsty.” 
Gdyby było inaczej Niemcy popadliby we wściekłość i furię, nie uśmiechali by się i nie tańczyli. Już wcześniej pojawiły się oznaki upadku. Większy przyrost naturalny, osłabienie rolnictwa, bogaci i biedni żyli obok siebie co pozostawiło piętno - zaczął się proces demoralizacji. Handel był jedyną siłą, która mogła postawić ich, czyli naród na nogi. Edukacja przedwojenna nastawiona była na wiedzę. Nie uczono odpowiedzialności, nie kształtowana charakteru ani umiejętności podejmowania decyzji. Według niego edukacja chłopca powinna zająć jego czas rozwojem ciała.
Siła i skuteczność starego cesarstwa opierała się na trzech filarach: państwo, armia i korpus urzędniczy.

Na dziś tyle. Jeszcze zostało mi trochę do przeczytania, ale jet to dość wymagająca książka i muszę zrobić sobie przerwę na coś lżejszego. Kolejna część moich odczuć niebawem.

CZĘŚĆ 1

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz