czwartek, 10 listopada 2016

Moje życie bez okularów - podsumowanie wyzwania

Nosiłam okulary dość długo. Po 15 latach zdjęłam je na zawsze. Świat wygląda teraz zupełnie inaczej. Mam poszerzone pole widzenia i nie muszę codziennie rano wsuwać na nos po omacku okularów. Widzę wszystko, nie muszę podchodzić blisko ani mrużyć oczu. jak tego dokonałam?
Nazbierałam pieniądze i zdecydowałam się na laserową korekcję wzroku w klinice Optegra. Miałam dość dużą wadę (krótkowzroczność), nie rozstawałam się z okularami. Decyzja  jaką podjęłam była jedną z lepszych w moim życiu. Dość kosztowna, ale było warto. Załapałam się jeszcze na kupon zniżkowy na grouponie, nie wiem czy jeszcze jest. 
Przed skorygowaniem wzroku należy przejść wizytę kwalifikacyjną (ze skierowaniem od okulisty można mieć zniżkę 25%). Specjaliści bardzo starannie i dokładnie badają wzrok i sprawdzają czy pacjent się kwalifikuje. Są jakieś drobne przeciwwskazania, ale większość bez problemu przechodzi kwalifikacje. Wizyta trwa ok. 2 godziny. Badają oko pod różnymi względami i poszerzają źrenice. Naprawdę profesjonalnie. Na koniec przedstawiają pacjentowi metody korekcji jakie oferują.
Wybrałam najnowszą – Lentiviu – najmniejsza ingerencja w rogówkę oka. Każda z metod laserowej korekcji wzroku w jakimś stopniu ingeruje w rogówkę, żeby przygotować oko do działania lasera. Po wyborze metody(pozytywnej kwalifikacji)  mamy 3 miesiące żeby stawić się na zabieg. Należy przyjść z osobą towarzyszącą (występuje światłowstręt)
Sama procedura nie jest tak straszna jak się wydaje. Film przedstawia metodę Lentiviu. 


Korekcja trwa ok. 15 sekund na oko, reszta to przygotowanie oka i kosmetyka. W tym dniu jednak należy mieć zarezerwowane 3-4 godziny i przygotować się na wylegiwanie się do końca dnia. Przed i po zabiegu przebywa się w pokoju wypoczynku gdzie pani pielęgniarka tłumaczy wszystko i podtrzymuje na duchu.
Po zabiegu można bezpiecznie, przy pomocy kogoś bliskiego wrócić do domu. Zalecane jest jak najwięcej odpoczywać i mieć zamknięte oczy. Do kolekcji jest cały zestaw kropli, którymi trzeba zakrapiać oczy wg harmonogramu. Przez 7 dni należy spać w specjalnych nakładkach na oczy.
Wizyty kontrolne odbywają się regularnie wg ustalonego planu. Oczy goją się ok. 4-6 m-cy. Chorobowe dostaje się na miesiąc (można krócej).

Wyzwanie, które dzięki temu wykonałam nauczyło mnie wielu rzeczy. Przez pierwszy dzień poczułam jak wygląda życie niewidomych. Faktycznie nie otwierałam oczu, najpierw bolały, a później dla bezpieczeństwa i wg zaleceń lekarza.
Po zabiegu zaleca się unikanie telewizji, komputera i telefonu. Uciążliwe jest też światło. Włączyłam sobie audiobooka, ale moja przypadłość (szybkie zasypianie) nie pozwoliła mi skupić się na słuchaniu. Wniosek :  Pierwsza doba po zabiegu wyjęta z życiorysu. Nic nie można robić samemu. Dostrzegłam jednak dzięki temu siłę pozostałych zmysłów. Mój słuch nagle się wyostrzył, potrafię teraz skupić się na słuchaniu np. audiobooka (przy otwartych oczach i pełnym wypoczynku). Nauczyłam się nawet „Oglądać telewizję uszami”, skupiam się bardziej na słuchaniu niż na patrzeniu. Zauważyłam, że wcale nie trzeba non stop wpatrywać się w ekran, można słuchać i przy odrobinie skupienia będzie się wiedziało o co chodzi. Węch też dał się poznać z lepszej strony. Z kuchni dochodzą teraz takie wspaniałe zapachy podczas gotowania.

I najważniejsza obserwacja. Komputer, którego nadal profilaktycznie unikam jest bardzo mocnym zjadaczem czasu. Teraz, kiedy z niego nie korzystam mam mnóstwo wolnego, mogę zastanowić się nad wieloma rzeczami i zająć się innymi, które nie męczą zbyt mocno wzroku. Dopiero teraz zauważyłam jak dużo takich rzeczy mnie otacza. Dostrzegłam, że to też są fajne zajęcia i wcale nie trzeba mieć komputera żeby miło i w pełni wykorzystywać wolny czas.

Jeśli chcecie uzyskać dodatkową zniżkę na wizytę kwalifikacyjną zapraszam do kontaktu ze mną. Wizyta kwalifikacyjna może kosztować 179 zł.
Link do grouponu tutaj. (wystarczy wpisać optegra)

Robię sobie jeszcze tydzień wolnego od komputera. od 21.11 wrócę do Was z nowymi wpisami. Tekst napisałam z pomocą brata. 

Miłego tygodnia, A.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz