wtorek, 2 maja 2017

CZYTAJNIK# cz. 29 Martin Wednesday - Naczelne z Park Avenue

Kiedy autorka tej książki wraz z mężem i synkiem przeprowadziła się z zachodniego na wschodni Manhattan, sądziła, że zmienia jedynie adres. Okazało się jednak, że trafiła do całkowicie odmiennej kultury.

Nagle otoczyło ją plemię bajecznie bogatych, eleganckich kobiet, których świat opierał się na ścisłej hierarchii. Choć w pierwszej chwili instynkt podpowiadał jej ucieczkę, postanowiła walczyć. Aby zrozumieć zasady działania społeczności, w której się znalazła, i wreszcie odnaleźć w niej dla siebie miejsce, wykorzystała swoją znajomość antropologii.

Z uwagą obserwowała rytuały godowe mieszkanek Upper East Side, walkę o dominację w stadzie, sezonową migrację w kierunku kurortów i rytualne dbanie o ciało. Piła eliksiry, którym jej otoczenie przypisywało niezwykłe właściwości, takie jak koktajl z jarmużu, a także uległa pragnieniu posiadania fetysza w postaci słynnej torebki.

Dzięki jej spostrzeżeniom i poczuciu humoru "Naczelne z Park Avenue" to opowieść o świecie z pierwszych stron kolorowych magazynów, którą czyta się z równą fascynacją, co najlepsze reportaże podróżnicze z najodleglejszych krańców Afryki czy Azji.


Gdzie kupić (cała lista stron wraz z cenami)
Książka oparta na projekcie, w którym autorka przeprowadza się na bogatą dzielnicę Manhattanu Upper East Side i opisuje swoje zmagania z poznaniem tamtejszego świata. Przedstawię Wam dzisiaj część wniosków, jakie wysunęła autorka z tego eksperymentu.
Na początek autorka opisuje ogólne podejście do życia w Nowym Jorku. Dzieci na wsi wychowywały się inaczej, żeby mieć dzieci w mieście trzeba nauczyć się być mamą miejskiego dziecka. Ludzie zachwycają się życiem w wielkim mieście, ale panuje ogólny strach przed życiem w takim mieście. Trzeba się tam wpasować i poznać zasady, którymi należy się kierować, nie od razu jest się matką z Uper Street.
Wyniki badań autorki przedstawiają się następująco:
  • W dzielnicy istnieje wyraźny podział na północ i południe.
  • Na Upper East Side to kobieta jest odpowiedzialna za znalezienie mieszkania, a Rada musi zatwierdzić lokatorów, którzy mają mieszkać w danym domu. Podczas rozmowy zadają bardzo szczegółowe pytania z życia prywatnego, trzeba przejść przez kwalifikacje żeby zamieszkać na tej prestiżowej ulicy.
  • Wszystkie kobiety chodziły elegancko ubrane, nawet jeansy były wstydem.
  • Im więcej miało się dzieci tym więcej pieniędzy posiadała rodzina, niektórzy mieli dla siebie nawet całe kamienice
  • Dzielnica tak się rozrosła, że zaczynało brakować miejsc w prywatnych szkołach, a dziecko powinno chodzić do prywatnej szkoły
  • Bardzo duże znaczenie miała też edukacja przedszkolna, a tam też brakowało już miejsc
  • Przy wyborze dzieci do placówki ważną rolę odgrywała płeć dziecka i czas, w którym się ono urodziło
  • Dzieci stały się tam „pracą” i życie podporządkowuje się ich potrzebom
  • Żeby mogły się z kimś bawić, należało umówić się z matką drugiego dziecka przez wiadomość  e-mail lub SMS i otrzymać potwierdzenie.
Kiedy po długiej przeprawie i wykorzystaniu „znajomości” dziecko autorki dostało się do żłobka, kobieta czuła się niewidzialna, inne matki ją „olewały”, nie były przyjazne, rozmawiały tylko ze swoimi grupkami, nie akceptowały „nowych” matek. Autorka podstępem, flirtując z jednym z ojców zdobyła kilku kolegów do zabaw dla swojego dziecka.
  • Kobiety walczyły ze sobą na każdym kroku, specjalnie się potrącały na chodnikach, chciały dominować a jednym z wyznaczników dominacji była torebka (birkinka), której zdobycie było bardzo trudne
  • Podczas ciąży też trzeba było być eleganckim, ćwiczyć i dobrze o siebie dbać, a po urodzeniu dziecka szybko wróci c do formy „sprzed. Aby „wykonać zadanie” kobiety wykonują ciężkie i trudne ćwiczenia. Uważają, że o ciało trzeba dbać nieustannie i podobać się wszystkim, a nie tylko mężczyznom.
  • Dostęp do pieniędzy męża może być przyjemny”, ale nie zagwarantuje władzy, bo na nią trzeba sobie zapracować
  • Presja, by się podporządkować, pęd ku perfekcji, nacisk na wygląd i utrzymywanie pozorów są niezwykle silne i nieubłagane”
  • Przy małych dzieciach picie alkoholu i mieszanie go z lekami jest na porządku dziennym, później jak dzieci rosną można przestać pić, ale nie wszystkie kobiety przestają
  • Kobiety są w dużej mierze uzależnione od mężów i muszą się im podporządkowywać
Kiedy Wednesday opisywała swoje przejścia i przeżycia po utracie ciąży kobiety okazały się dla niej wsparciem, służyły pomocą i dzieliły się swoimi przeżyciami. Była zaskoczona, że podczas „tragedii” zmieniają swoje podejście i zachowują się normalnie, mimo tego, że wcześniej wiele z nich nawet nie chciało z nią rozmawiać. Niektóre z nich stały się jej przyjaciółkami.

Jedna kobieta, nazywana przez autorkę Królową Królowych Pszczół była wyjątkowo nie lubiana w towarzystwie. Wszyscy starali się jak tylko mogli unikać jej i nie mieć z nią styczności.

Niewiele czytam książek opartych na faktach czy popartych jakimiś badaniami. Ta okazała się bardzo przyjemna w odbiorze i sympatyczna. Bardzo lekko i szybko się ją czyta. Pokazała mi, że warto czasami sięgnąć po literaturę współczesną opartą na badaniach. Polecam każdemu z całego serca.


Moja ocena 4,5/5

Kolejna recenzja: Anna Mulczyńska - Przyjaciółki ze Staromiejskiej

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz