niedziela, 6 sierpnia 2017

#CZYTAJNIK# cz. 37 Anna Ficner-Ogonowska - Czas pokaże

Wzruszająca i mądra powieść o tym, że wszystko w życiu ma swój sens i zawsze jest czas na miłość.

Wydawać by się mogło, że życie Julki jest poukładane i nie ma w nim miejsca na niespodzianki. W trudnych chwilach zawsze może liczyć na wierną przyjaciółkę Nelę i bliskich, choć jej rodzinie nie brak wad.

Jednak wystarczy jedno uderzenie serca i chwila namiętności, by wszystko się zmieniło. W tej historii nic nie jest takie, jakim wydaje się na pierwszy rzut oka.
Życie pokazuje, że prawdziwe uczucia wymagają wielkich poświęceń. Czy Julka znajdzie w sobie dosyć siły i odwagi by podążyć za głosem serca? Jakich wyborów dokona? Czy znajdzie szczęście i spełnienie u boku ukochanego? Czas pokaże

Wydawnictwo: Znak, 2015
Liczba stron:  752
Gdzie kupić: klik

Moje odczucia są mieszane. Chociaż w opisie napisali, że powieść jest wzruszająca i mądra nie oceniłabym jej tak. O ile pierwsze książki autorki o perypetiach Hanny i Mikołaja czytało mi się przyjemnie, o tyle tutaj musiałam naprawdę mieć ochotę żeby wziąć się za czytanie. Pewnie dlatego tak długo to trwało. Niczym specjalnym nie urzekła mnie ta powieść.

Dwie przyjaciółki Nela i Julka żyją ze sobą jak siostry, nie mają przed sobą tajemnic, aż do pewnego przełomowego momentu, kiedy na horyzoncie pojawia się mężczyzna. Julka, która próbowała wcześniej wybić przyjaciółce z głowy romansowanie ze starszym mężczyzną, nagle zaczyna mieć przed Nelą tajemnice i nie mówi jej o wszystkim. Czuje się z tym niezbyt dobrze, ale uważa, że lepiej jeśli niektóre wydarzenia zachowa tylko dla siebie. W pewnym momencie musi jednak się przełamać, ponieważ popada w rozległą depresję i nie potrafi sama sobie z tym poradzić. To jej moment przełomowy w jej życiu. To wtedy odkrywa, że nie powinna patrzeć na to co powiedzą inni a iść za głosem swojego serca. Dziewczyny pracują razem sprzątając dom bogaczów i chodzą jako wolontariuszki do szpitala by spędzać czas z chorymi dziećmi.

Pani Anna żongluje tutaj emocjami. Nela jest samowystarczalna, rezolutna, pracowita, wrażliwa w środku, ale nieugięta z zewnątrz. Dużo od siebie wymaga, jest ambitna. Autorka przedstawia ją jako raptuskę, ale rozważną. Ma jednak kompleksy, z którymi nauczyła się walczyć między innymi za pomocą rodziców i Julki.
Julia natomiast marzy o wolności, trochę dusi się w domu rodzinnym, ale czuć w relacjach rodzinnych bliskie więzi. Kiedy jeden z jej "podopiecznych" chłopców umiera, dziewczyna czuje niemoc, rozpacz i załamanie. Niespodziewanie jej znajomość z doktorem zmienia się w chwile namiętności i uniesienia, ale rozgoryczenie i złość na okrutność świata nie mija. Kiedy bohaterka przeżywa załamanie psychiczne jest bezsilna, wściekła, sama nie poznaje swojego zachowania. W tym momencie jest załamania i egoistyczna. Bardzo rozpacza, ale nie decyduje się na szczerą rozmowę z przyjaciółką. Czuje tęsknotę, która przeradza się w opętanie i strach. W jego obecności nie ma zahamowań, czuje się szczęśliwa, pragnie miłości, darzy go głębokim uczuciem. Zupełnie nie ma wyrzutów sumienie czego oczekiwaliby od niej najbliżsi, ma w sobie chęć do życia i mnóstwo nieopanowanej energii. W przełomowym momencie odczuwa już tylko zdecydowanie i odwagę oraz lekkość w sercu. Przez jej przeżycia przesuwa się szczęście, pożądanie zazdrość, radość i szczęście, że w ostateczności podzieliła się ze wszystkim Nelą, która potrafiła w pełni ją zrozumieć.

Dość ciężko czytało mi się tą książkę, ale w gruncie rzeczy jest ona bardzo "na czasie" i faktycznie opisuje przeżycia, które spotykają młodych ludzi, którzy nie mają swojego zdania i nie potrafią sami decydować co jest dla nich dobre a co złe. Dużo tutaj opisów a takie książki czyta się dość żmudnie, dlatego moje początkowe zdania są dość krytyczne. Pomysł i tematyka książki jest jak najbardziej do polecenia.

 Moja ocena: 4/5

 Kolejna recenzja: Magdalena Witkiewicz - Czereśnie zawsze muszą być dwie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz